| Dwie różne połowy, Artego przegrywa 74:89 |
|
![]()
Artego Bydgoszcz wyraźnie ma słabość do zespołu Lidera, w trzecim meczu obydwu drużyn kolejny raz górą były podopieczne Arkadiusza Konieckiego. Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Artego od początku wyłączyło z gry Ashley Shields, punkty amerykanki uzupełniły jednak inne zawodniczki Lidera. Szczególnie dobre zawody rozgrywała Dellen Criner (12 pkt w pierwszej połowie), środkowa Djenebou Sissoko (9 pkt) i Anna Kuncewicz (8 pkt). Pierwsza kwarta toczona w równym tempie zakończyły dwie "trójki" Sabiny Parus, która końcówkę sezonu może zaliczyć do udanych. Dobre ostatnie minuty pierwszej kwarty zmotywowała dziewczyny do jeszcze większego wysiłku. Bydgoszczanki z minuty na minutę podwyższały swoje prowadzenie, grały z zacięciem stosując naprzemienną obronę. Przeciwko strefie nie radziły sobie zawodniczki z Pruszkowa, na oddanych 11 rzutów zaledwie dwa znalazły się w koszu. Krytykowana za ostatnie występu Aleksandra Chomać dwukrotnie zagrała akcję 2+1 wyprowadzając Artego na najwyższe prowadzenie, 39:30. Zawodniczki Lidera często faulowały, ich celem głownie była Lori Crisman (faulowana 7 razy) która niezwykła marnować okazji do zdobycia punktów z linii rzutów wolnych. Wykorzystała wszystkie 10 prób zdobywając 14 "oczek" w pierwszych 20. minutach. Połowę zakończyła Jasmine Youg, wykorzystała dobrą zasłonę od Iwony Płóciennik i "wjechała" pod kosz ustalając wynik 49:40. Po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie. Lider w 5 minut odrobił straty z pierwszej połowy i na tym nie poprzestał. Głównym katem beniaminka była Ashley Shields, Amerykanka napędzała ataki, tylko w trzeciej kwarcie trafiając 14 pkt. Obrona Artego zupełnie się pogubiła, nie miała recepty na skuteczne zawodniczki z Pruszkowa. W starciu z "Liderkami" bydgoszczanki mają zawsze słaba jedną kwartę, tym razem padło na trzecią. Przegrana różnicą 20 punktów odsłona stawiała w lepszej sytuacji gości. Wspierane grupka fanów pruszkowianki utrzymywały zdobytą przewagę nie pozwalając zbliżyć się beniaminkowi. Trener Ziemiński widząc niemoc własnej drużyny, wprowadził na parkiet niższe zawodniczki. Manewr niskiego składu nie miał odzwierciedlenia w grze. Lider chociaż udział w najwyższej klasie rozgrywkowej na nastepny sezon ma zapewniony pokazał jak się walczy i dzieki mądrej i skutecznej grze w drugiej połowie wygrał spotkanie w Bydgoszczy. Artego Bydgoszcz - Lider Pruszków 74:89 (21:17, 28:23, 7:27, 18:22) Artego: Crisman 21, Coleman 15, Rzeźnik 3, Myśków 5, Parus 9, Płóciennik 2, Hołownia 2, Payne 4, Chomać 11 Lider: Kuncewicz 20, Górzyńska 1, Cymmer 2, Shields 25, Criner 24, Sissoko 17 |


