 Wygrana w meczu z Ineą zapewniła by Artego udział w najwyższej klasie rozgrywkowej w sezonie 2010/2011. Bydgoszczankom nie udało się powtórzyć wyczynu z ostatniego spotkania obu drużyn, Inea chociaż pewna utrzymania pokazała charakter sportowca i nie odpuściła nawet na ułamek sekundy.
Wynik otworzyła bardzo aktywna od pierwszych minut Lori Crisman. Kolejne 7 oczek zdobyły przyjezdne i trener Ziemiński zmuszony był poprosić o czas. Na efekty nie trzeba było długo czekać, Artego walcząc punkt za punkt wróciło do gry. Kwarta zakończyła się minimalnym prowadzeniem AZS-u 21:23. Drugie 10 minut było równie wyrównane jak pierwsze. Bardzo dobrze prezentowała się niezawodna w tym sezonie Agnieszka Skobel, jej 13 pkt w pierwszej połowie utrzymywało poznanianki na prowadzeniu. W drużynie Artego najlepiej spisywały się zawodniczki zagraniczne, Crisman (12 pkt) i Coleman (10 pkt). Po 20 minutach gry większe powody do optymizmu miał trener Roman Haber, Inea wygrała drugą kwartę 16:18 i w meczu prowadziła już 37:42.
Dzięki uprzejmości drużyny z Poznania, bydgoskiej publiczności po raz ostatni mogła zaprezentować się Marita Payne (koniec ważności kontraktu). Australijka prowadziła równorzędną walkę pod koszem z Natalią Mrozińską i Chinyere Ukoh. Szczególnie pomocna była w walce "na desce" którą nieznacznie wygrały gospodynie 35:32, a sama Marita zbierała 10. krotnie.
Z ostatniego pojedynku z Liderem Pruszków kibice mogli zapamiętać fatalną trzecią kwartę w której Artego przegrało różnicą 20. punktów. Powtórki z rozgrywki jednak nie było, dziewczyny wyszły maksymalnie skoncentrowane co procentowało odrobieniem trzech punktów. Zaangażowanie było widać na każdym kroku, a konsekwencją niektórych zagrań były popełniane faule. W czwartej odsłonie 4 przewinienia miały najskuteczniejsze zawodniczki, Crisman i Coleman. Obie nie mogły już tak twardo bronić co rzutowało na wynik. Spadła także skuteczność, która w całym meczu była bardzo niska. Zaledwie 12% za trzy i 39% za dwa nie napawa optymizmem. Goście pod tym względem prezentowali się znacznie lepiej, 44% za dwa i 20% za trzy. Poddenerwowane mijającym czasem i własną niemocą bydgoszczanki popełniały coraz więcej błędów. Boisko opuściły dwie zagrożone zawodniczki, a wprowadzone w ich miejsce obrócić losów spotkania już nie zdołały. Artego po wyrównanym i bardzo twardym meczu przegrało z Ineą AZS Poznań 66:73. << Galeria zdjęć >> Artego Bydgoszcz - Inea Poznań (21:23, 16:19, 16:13, 13:18 ) Artego: Crisman 18 (11 zb), Coleman 16 (4 as), Rzeźnik 4 (4 as), Chomać 11, Payne 10 (10 zb, 4 bl), Parus 7 Inea: Skobel 21, Mrozińska 12, Kędzia 8, Idczak 12, Gołumbiewska 7, Rafałowicz 5, Szemraj 1, Ukoh 7
|