| ŁKS Łódź - Artego Bydgoszcz 77:59 |
|
Dobra dyspozycja Ryan Coleman i Lori Crisman to za mało by móc wygrać mecz w Łodzi. Koszykarki Artego przegrały z ŁKS-em 77:59. Od początku spotkania, na parkiecie dominowały gospodynie. Grały twardo w obronie i przy bardzo dobrej grze w ataku z minuty na minutę powiększały swoją przewagę. Dzięki postawie Ryan Coleman i zdobytych przez nią 17. oczek, różnica po pierwszej połowie wynosiła 11 punktów. Do gry pokazała się kapitan zespołu, Lori Crisman (4/9 z gry, 7 zb, 15 pkt). Zabrakło wsparcia pozostałych zawodniczek, rozgrywająca Yasmin Young nie zanotowała ani jednej asysty, zaliczyła 6 strat i 3/12 co daje zaledwie 25%. Właśnie skuteczność była głównym powodem przegranej Artego. Podopieczne Mirosława Trześniewskiego zanotowały 64% za dwa, co przy naszej skuteczności (31% przyp. red.) daje sporą różnicę. Wygraną z bydgoską drużyną ŁKS zapewnił sobie byt w ekstraklasie na następny sezon. Dzięki wygranej INEI w derbach Poznania o krok od utrzymania jesteśmy także My. Kluczowym meczem będzie czwartkowe starcie Artego z poznańskim MUKS-em. Wygrana lub przegramy różnicą mniejszą niż 19 punktów sprawi, że Bydgoszcz będzie cieszyła się z kolejnego, drugiego już sezonu żeńskiej ekstraklasy. Wszystko zatem w rękach dziewczyn i trenera Ziemińskiego. LKS - Artego 77:59 (18:14, 27:20, 15:16, 17:9) ŁKS - Jankowska 22, Perlińska 14, Grabowska 14, Oha 14, Makowska 13, Artego - Coleman 17, Crisman 15, Young 10, Chomać 5, Płóciennik 5, Kaja 4, Rzeźnik 3 |


