| Monika Sibora - uśmiechnięta, kontaktowa, przyjaźnie złośliwa ;) |
|
Monika Sibora to pierwsza zawodniczka którą dzisiaj poznamy. Jest to spore wzmocnienie Artego na pozycji rozgrywającej i obrońcy. Monika przyszła do Bydgoszczy z Utex-u Row Rybnik, wcześnie reprezentując barwy AZS-u Poznań, Wisły Kraków i QUAY POSiR Poznań. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z koszykówką? - Szkoła podstawowa w Poznaniu (6 klasa) - nasza pani od w-fu zaprosiła jedną z Lechitek na lekcję i zaraziła nas swoją pasją… I tak został do dziś! - Złoty medal Mistrzostw Polski Juniorek - Grać w play-offach FGE… nigdy nie grałam o najwyższą stawkę w tych rozgrywkach - to jeszcze może się spełnić, natomiast do marzeń niespełnionych - oczywiście Olimpiada (i nie chodzi mi o paraolimpiadę) - Kilka czynników: trener (znamy się od kilkunastu lat); fakt, że zespół jest II rok w FGE i w zeszłym roku radził sobie bardzo dobrze – zarówno na parkiecie, jak i organizacyjnie; bliskość od domu, czyli od Poznania. - Waleczność, bo nigdy nie odpuszczam i rzut za trzy – od czasu do czasu przyłożę i wpadnie, rzuty osobiste… i chyba można już dodać doświadczenie W jaki sposób koncentrujesz się przed meczem? - W domu – zajmuję się codziennymi obowiązkami domowymi, aby jak najmniej myśleć o meczu, a na wyjeździe słucham muzyki, oglądam filmy… - Tak, Rebecca Hamon – Amerykanka z rosyjskim paszportem, która gra w San Antonio Silver Star. Tańczyłabym… - Spokojnie znaleźć się z zespołem w ósemce i grać o jak najwyższe cele. - "Siba" - Prywatnie jestem uśmiechnięta, kontaktowa, przyjaźnie złośliwa ;) - W domowych pieleszach lub na spacerze z ukochanym pieskiem – Goldenem „Brooklynem” W-f - Lubię lekką kuchnię śródziemnomorska. - Czarna przede wszystkim, ale generalnie – co wpadnie w ucho…
|


